Brak jakiejkolwiek logiki, społecznej sprawiedliwości oraz zupełna nierentowność programu prorodzinnego partii rządzącej zapisze się w podręcznikowej teorii ekonomii na całym świecie jako modelowy przykład marnotrawienia pieniędzy publicznych. W dwóch punktach, krótko, postaram się wyjaśnić na czym polega ten skandal i dowieść, że PiS absolutnie nie rozumie funkcjonowania gospodarki finansowej.
Nieuczciwość projektu
Samotna matka z jednym dzieckiem, z pensją 1800 zł, mieszkająca w ciasnej kawalerce, nie dostanie ani grosza. Natomiast zamożny biznesmen z trojgiem dzieci, mieszkający w willi z basenem, zarabiający 15 tysięcy złotych na miesiąc, dostanie od państwa dodatkowe 12 tysięcy złotych rocznie !! Gdzie tu rozsądek ?!
Nieekonomiczność programu
Żeby dawać pieniądze, trzeba powołać do tego następną urzędową komórkę lub zatrudnić kolejnych pracowników administracyjnych. Generuje to kolejne koszty dla obywateli. Oprócz pieniędzy wydanych na program 500+ trzeba doliczyć uposażenia nowych urzędników.
Na Węgrzech podobny program prorodzinny wprowadzono przy minimalnych kosztach obsługi. Po prostu tak skonstruowano szereg ulg dla rodzin z dziećmi, że wiele rodzin nie płaci podatku dochodowego, ponieważ odpis na każde dziecko od podstawy opodatkowania jest bardzo wysoki. Wprowadzenie ulg nie spowodowało zwiększenia zatrudnienia w administracji, tylko zmieniło funkcjonowanie placówek już istniejących.
Zamiast dokładać do budżetu rodzin, po prostu trzeba z niego mniej zabierać. Tak to rozegrał Viktor Orban na Węgrzech, do których politycy PiS często nawiązują, ale przykładu z jego rządów nie biorą.
Nie trzeba być ekonomistą, żeby zauważyć – delikatnie mówiąc – uchybienia w tym programie, który jest oczkiem w głowie pani premier Beaty Szydło. Po wprowadzeniu w życie, czyli od kwietnia, stanie się dożywotnią solą w oku.
Dziwię się panu Mateuszowi Morawieckiemu, że jeszcze nie podał się do dymisji. Tak szanowany przedstawiciel świata finansów musi świecić oczami za totalną wtopę Prawa i Sprawiedliwości. Jak widać, logika polityczna często niewiele ma wspólnego z klasyczną logiką.